IMG_7086

Get FIT NOW

Ci którzy mnie znają wiedzą, że jakiś rok temu wzięłam się ostro za siebie z prostego powodu (aż wstyd się do tego przyznać….) ja mając lat 27 nie mogłam dobiec do autobusu… Totalna porażka…. To zmobilizowało mnie do zrobienia „CZEGOS”.

Pierwszym krokiem było zapisanie się na siłownię. Wybierając ją kierowałam się hasłem im bliżej miejsca pracy tym mniej wymówek do niechodzenia na siłownię… I tak padło na Pure Jatomi http://jatomifitness.pl/pl/kluby-fitness/toruń-plaza

IMG_6939

Po pierwszym treningu z trenerem, okazało się że jestem w kiepskiej formie niestety. A że ilość „dziwnego” sprzętu, którego nawet przeznaczenia nie byłam wstanie się domyślić przerażała mnie śmiertelnie postanowiłam trenować choć na początku pod kątem trenera. Padło na Szymona Wiśniewskiego :) wspaniały trener o dużej wiedzy i świetnie motywujący do dalszej pracy.

FullSizeRender-15-kopia

Pierwsze treningi były po prostu ciężkie, z czasem okazywało się, że to co na początku było niewykonalne jest w zasięgu moich możliwości :) W końcu mam mięśnie :D

FullSizeRender-15

Przebiegnąć 2 kilometry to była jakaś masakra. A 10km? Strach pomyśleć!!! Zmotywowałam się i postawiłam sobie cel – w tegorocznym RUN TORUN ukończę 10km bieg w wyznaczonym czasie czyli przed 1h i 45 minutami. Wiele z Was powie co to za cel? Za prosty! A dla mnie będzie dowodem masywnego progresu jakiego dokonałam w ciągu roku!!! Więc mocno trzymajcie za mnie kciuki jutro od 12:00 :)

IMG_7086

Ale sport to nie wszystko szybko okazało się, że trzeba jeszcze poprawić co nieco moją dietę. Opychałam się głównie słodyczami i słodką kawą w ogromnych ilościach (w szczytowym momencie nawet 8-10 kaw dziennie – WIEM MASAKRA!!!)

Po roku codziennych zmagań nauczyłam się kilku rzeczy :D to wprawdzie odkrywcze nie jest ale dla mnie znaczące:

  • trzeba jeść śniadanie – nawet jeśli się go nie lubi
  • trzeba ograniczyć cukier w kawie i kawę
  • pić wodę

IMG_6757

O ile z piciem wody nie miałam większego problemu to o tyle ograniczenie słodkiej kawy jest moją zmorą, choć po roku z 8 kaw zeszłam do 2 dziennych przy czym słodzę tylko jedną dziennie i to cukrem a nie syropem. Największym wyzwaniem okazało się jedzenie śniadań. Rano po prostu nie jestem głodna albo nie mam czasu. Z pomocą przyszły mi koktajle proteinowe (ja osobiście używam i serdecznie polecam: http://pl.oriflame.com/products/product-detail.jhtml?prodCode=15447) zmiksowane z mlekiem i owocami, które mogą zastąpić pierwsze śniadanie, są zdrowe i rozbudzą organizm rano do dalszej pracy :) O ile na początku szło mi strasznie opornie to teraz jest to taki nawyk jak picie porannej kawy. I łapię się na tym że myślę o śniadaniu już wieczorem jako o lepszym rozpoczęciu następnego dnia :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *